tajemnicebogow@wp.pl


WIERZENIA DAKÓW

Wstęp

Od czasów Herodota Grecy interesowali się wierzeniami Daków. Uważali, że plemiona geckie wyznają monoteizm, co nie do końca było prawdą, ale wzbudzało fascynację.

Straszenie demonów ciemności

Ojciec historiografii, Herodot, poświęcił obszerny rozdział „Dziejów" zwyczajom religijnym Getów. Pisał, iż wierzą oni, że "nie umierają, tylko po śmierci idą do boga Salmoksisa [Herodot używa tej formy imienia bóstwa]. Niektórzy z nich nazywają go Gebeleizis. Co cztery lata jednego ze swoich, wybranego losem, wysyłają w poselstwie do Salmoksisa i zlecają mu każdorazowo swe życzenia. A wysyłają go tak: jedni z nich, wyznaczeni do tego, trzymają trzy oszczepy, inni chwytają tego, który ma być wysłany, za ręce oraz nogi i ciskają w powietrze, tak by spadł na ostrza włóczni. Jeśli umrze nadziawszy się na nie, wtedy sądzą, że bóg jest dla nich łaskawy; jeśli zaś nie umrze, przypisują winę samemu posłowi, twierdząc, że jest złym człowiekiem. Po przypisaniu mu winy, wysyłają innego, któremu dają zlecenia, gdy jeszcze żyje. Ciż sami Trakowie w obliczu grzmotów i błyskawic strzelają nawet z łuku w górę do nieba i grożą bogu, uważając, że prócz ich boga nie ma żadnego innego".

Autor przytoczył również rozpowszechnioną wśród nadczarnomorskich Greków plotkę, jakoby Zalmoksis był niewolnikiem Pitagorasa, który - odzyskawszy wolność, wykorzystał rzekomo łatwowierność barbarzyńców i namówił ich, by oddawali mu cześć boską. Herodot uważał jednak te opowieść za niewiarygodną ze wzglądów chronologicznych.

Uczeni do dziś spierają się o monoteizm Daków. Zapewne nie byli oni ani wyznawcami jednego boga, ani zdecydowanymi politeistami. Słynny rumuński religioznawca Mircea Eliade przekonywał, że strzelaniem z łuku straszono nie boga Gebeleizisa (w którego imieniu ukrywa się, być może, indoeuropejski rdzeń guer - błyszczeć), ale złe moce przebywające w chmurach. Można zatem interpretować tę czynność jako pozytywny akt kultu - strzały naśladują i wspomagają błyskawice przebijające demony ciemności.

Zalmoksis, Pitagoras i Dionizos

Zalmoksis, którego dalekiego imiennika, Zameluksa, czcili pogańscy Litwini, był znacznie więcej niż tylko bóstwem światła i błyskawic. Jego wyznawcy praktykowali rytuały inicjacyjne, które - w połączeniu z ich wiarą w nieśmiertelność duszy - pozwoliły greckim komentatorom na włączenie kultu tego boga w obręb tradycji pitagorejskiej. Święty Hipolit, chrześcijański pisarz z przełomu II i III wieku n.e., w dziele "Przeciw wszystkim herezjom" przypisywał Zalmoksisowi rozpowszechnienie nauk pitagorcjskich wśród Celtów (tym mianem obejmował zapewne również Daków).

Inni autorzy starożytni łączyli postać Zalmoksisa z kręgiem wierzeń dionizyjskich i orfickich, co znakomicie pasuje do rozsianych w źródłach informacji o ważnej roli inicjacji w dackim kulcie. Niektóre cechy owych rytuałów (sala dla mężczyzn, zejście do podziemi) można znaleźć w plotce powtórzonej przez Herodola: "Jak się dowiedziałem od Hellenów mieszkających nad Hellespontem i nad Pontem, był ów Salmoksis człowiekiem, który żył w stanie niewolniczym na Samos, mianowicie był niewolnikiem Pitagorasa, syna Mnesarchosa. Następnie został wyzwolony i zdobył znaczny majątek. Wzbogaciwszy się, wrócił do siebie, a ponieważ Trakowie żyli nędznie i umysłowo stali dość nisko, Salmoksis, który znał joński tryb życia i miał wyższa kulturę duchową niżby tego można się po Traku spodziewać (wszak obcował z Hellenami i największym wśród nich mędrcem, Pitagorasem), urządził sobie salę dla mężczyzn, w której podejmował i ugaszczał starszyznę ze swych współziomków i przy tym nauczał, że ani on sam ani jego goście, ani nikt z ich potomnych nie umrą, lecz dostaną się na takie miejsce, gdzie będą żyć wiecznie w posiadaniu wszystkich dóbr. Czyniąc to, o czym wspomniałem, i tak nauczając, kazał sobie wybudować pod ziemią mieszkanie, a kiedy ono było już zupełnie gotowe, znikł z oczu Traków; oto zszedł do tej podziemnej komnaty i przebywał tam przez trzy lata. A Trakowie tęsknili za nim i opłakiwali go jak zmarłego. Lecz w czwartym roku znowu ukazał się Trakom i uwierzyli oni w to, czego Salmoksis nauczał".
Artykuł pochodzi z: Wielkiej Historii Świata Educational Oxford, Poznań, 2005, t. XII, s. 149-150

Powrót do: Dakowie



Stronę zaprojektował Ladien. Wszystkie prawa zastrzeżone.
W razie pytań proszę o kontakt pod adresem e-mail: tajemnicebogow@wp.pl